I tak niepostrzeżenie doszliśmy do granic, do kresu. Wszystko jest jasne: żyjemy w najbardziej zabawnym momencie dziejów. To koniec starej ludzkości, koniec zbutwiałego humanizmu, który przez tyle tysiącleci mamił człowieka złudnym obrazem jego wielkości. Wreszcie możemy zrozumieć absurd naszej egzystencji oto nasze mózgi zastały zaprogramowane w ramach dwuwartościowej logiki: ,,prawda kontra ,,fałsz, ,,dobro kontra ,,zło, ,,miłość kontra ,,nienawiść. Nic dziwnego, że nijak nie potrafimy przystosować się do świata, któremu każde z tych pojęć jest doskonale obce. Na szczęście wraz z nadejściem postrelatywizmu po raz pierwszy pojawia się szansa wyjścia z tej matni. Możemy być wolni! Wolni od prawdy to najważniejsze, ale także wolni od uczuć i tej banalnej dwuwartościowej logiki, która może przydawać się przekupkom, ale nie ludziom intelektu.
Myślałem tak leżąc do południa w łóżku, bez większej ochoty na jakąkolwiek poranną aktywność, zatopiony w miłej kontemplacji sufitu. Tymczasem głód wzmagał się i, chcąc nie chcąc, musiałem ulec jego prymitywnej sile. Poczułem się marionetką. Co gorsza po południu, kiedy zapisywałem swoje poranne myśli, stwierdziłem ze smutkiem, że muszę je zapisać używając takich słów jak na przykład ,,wolność. Bez cudzysłowu nic one nie znaczą. Ale jak pisać, biorąc wszystkie wyrazu w cudzysłów?! Byłem bliski załamania i pomyślałem sobie, że w zamian za nowy język i nową postrelatywistyczną psychikę zaprzedałbym ,,duszę ,,diabłu.
,,Życie ,,jest ,,bez ,,sensu.
Witold Sadowski
,,Przybywający
- Mood:
Daily Needs
--
kthxbye:*
--
TB
Previous PageNext Page